"W szyciu nie chodzi wcale o perfekcję.Szyjemy wyłącznie z miłości(...)Ręczne szycie nigdy nie jest idealne.Wykonują je ludzie, a nie maszyny"
"Lato w Zatoce Aniołów" Barbara Freethy

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciuchy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciuchy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 stycznia 2014

Dres Łukasza

Przy tym dresie nie miałam wiele roboty.Łukasz wziął go w swoje ręce, ja czuwałam, dopasowywałam i wykańczałam.
Wykrój na spodnie z papavero a na bluze z burdy. Oba mocno zmienione i przemodelowane.
I tak wykrój na spodnie to wykrój na sztruksowe chinosy.
A bluza to...przemodelowana kurtka damska, z której już szyłam szarą bluze.
Coraz lepiej idzie nam zmienianie wykrojów, na oku już mamy książke, która odkurzy moją wiedze teoretyczną...W końcu naście lat temu szkołe kończyłam..:-p
A teraz : TADAM!!!! Dres z dresówki 11zł za metr.
Zadzwoniłam uradowana, ze znalazłam CZARNĄ dresówke, zakupiłam, przytargałam i hmmm.
Zobaczcie tą CZARNĄ dresówke sami ;-)




 Ekipa Gałgankowa ;-)




piątek, 20 grudnia 2013

Szara bluza

Dzieje się dużo i troche mniej. Szyje się dużo. Dwa Jarmarki, ale o tym kiedy indziej, dwie szare bluzy, spodnie..
Na razie zaprezentuje jedną szarą bluze. Drugą nosi Łukasz i czeka na guziki jeszcze.
Bluza z punto, wykrój na kurtke z Burdy 11/2013.
Bluza w identycznego punto jak sukienka.






poniedziałek, 16 września 2013

Wielki Projekt - płaszcz męski

Pisałam i pisałam o Wielkim Projekcie. Szyłam go i szyłam...najpierw materiał ( Ikea), potem był problem ze znalezieniem wykroju....Męskich jak na lekarstwo a Łukasz miał też wizje. Udało się znaleźć na niemieckiej stronie Burdy. Potem trzeba było wydrukować i wyciąć. Tym zajmował się Łukasz, który jakimś cudem mnie przekonał, że dam rade płaszcz uszyć. Pomimo mojego dyplomu w szafie i tytułu Technik Odzieżowy, płaszcza nie szyłam nigdy w żadnej formie, a ciuchy ostatni raz szyłam chyba z 10  lat temu....
No ale użył czarów, obiecał, że pomoże i pomalutku szyliśmy płaszcz...Do końca nie wierzyłam, że się uda....Model i właściel płaszcza przyjeżdżał, towarzystwa dotrzymywał, motywował i zagrzewał do szycia....
ostatnie dwa dni szycia od rana do wieczora....Płaszcz podległ modyfikacji, dopięty do niego został kaptur.
Wykrój na kaptur z papavero, ale został moooooooocno powiększony. Sam kaptur szyłam dwa razy, bo pierwszy nie był tak wielki. Drugi już nas zadowolił. Pierwszy kaptur Łukasz uszył prawie sam, Janeczka (maszyna) bardzo go polubiła ;-)
W każdym razie dzięki zaparciu Łukasza, mojej wiedzy (jednak coś tam pamiętałam), Janeczce powstał płascz, który na modelu prezentuje się fantastycznie. Widze co jest nie tak i następnym razem będzie lepiej....Bo...plany kolejnych ciuchów już są ;-)
Problem tylko z wykrojami :męskich i plus size jest naprawdę  mało....
Płaszcz ma raglanowe rękawy, czerwoną podszewkę oraz guziki, dopinany na guziki kaptur w stylu Doriana Greya oraz ozdobny pasek.Płaszcz może być zapinany pod samą szyje.








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...