"W szyciu nie chodzi wcale o perfekcję.Szyjemy wyłącznie z miłości(...)Ręczne szycie nigdy nie jest idealne.Wykonują je ludzie, a nie maszyny"
"Lato w Zatoce Aniołów" Barbara Freethy

Obserwatorzy

wtorek, 26 lutego 2013

Post 100 :-) Kącik Bodzinki

No i nawet ja się doczekałam 100 posta :-)
Przez cały weekend szyłam i szyłam...Junior zaziębiony więc siedzieliśmy w domku.
Swojego czasu w szmateksie nabyłam dwie zasłony i chodziło za mną upiekszenie kącika, w którym stoi maszyna i przydasie :-) Oraz odświeżenie deski do prasowania. Inspiracji w necie znalazłam wiele, między innymi tu .
No i zabrałam się do szycia...i kącik mój nabrał uroczego charakteru :-)
Uwielbiam moje igielnice: w kształcie maszyny do szycia i na łapke, oraz ubranko na moja ukochaną maszyne. Koszyk moja mama już na kosmetyki zamówiła,a organizer na ściane i na deske super sprawa :-)
I tak oto zasłony zyskały drugie życie :-)



















czwartek, 21 lutego 2013

Bodzinka - Miniaturka - Lala personalizowana

O uszyciu takiej lali marzyłam długo.Śniła mi sienocami Nawet znalazłam odpowiednie moje foto ;-) Ale potrzebna była chusta a ja szydełkować jeszcze ;-) nie umiem. Z pomoca przyszła mi Karolcia i chusta powstała. No i powstałam JA w formie lalki.
Jestem z niej szczególnie dumna :-)
Więc zamiast ją opisywać, zasypie Was ( i to dosłownie) fotkami :-)





wtorek, 19 lutego 2013

Wiosenna Torba

Za oknem znowu zima. Już miałam nadzieje, że pomalutku wiosna przyjdzie a to nic z tego. Sypie i sypie!!!
Na szczęście uszyłam coś co nastroiło mnie wiosennie.
Śliczna, zielona torba dla koleżanki :-)
Torba uszyta jest z szantungu ale stroną matową, podszewka to literkowa tkanina z Ikei.
Soczysta zieleń torby sprawiła, że szyło się ją fantastycznie i wyszła cudowna.Poważnie myśle nad uszyciem torby dla siebie w równie soczystej zieleni :-)

niedziela, 17 lutego 2013

Sukienka i nominacje :-)

Wbrew ciszy na blogu szyje. Ale ostatnio są to zamki,podszycia i drobne przeróbki.
No i SUKIENKA. Uszyłam jądlakolezanki.Niestety aparatu nie miałam i nie dysponuje lepszej jakości zdjęciem ale sukienka jest dla dorosłej człowieczycy ;-)

Ku mojemu zaskoczeniu i przyjemności zostałam nominowana do wyróżnienia


Zasady powyższego wyróżnienia:
każdy nominowany blogger powinien:

1. podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
2. pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
3. ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
4. nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
5. poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.

Więckilka faktów..
1.Mam bardzo dobre serduszko...Aż za dobre i nie raz z tegopowodu cierpiałam,ale wogólnymrozrachunku wychodze na plus.
2.Jestem z wykształcenia Technikiem Odzieżowym
3.Jestem mocno uzależniona od moich Beboków, maszyny, forum BB i czosnku :-p
4.Kocham Kraków.
5.Marze żeby zobaczyć Paryż.
6.Uwielbiam "Anie z Zielonego wzgórza"
7.Mój ukochany zespół to The Beatles ale piosenka to "Everything i do i do for you" Adamsa

I nominowani (kolejnośc przypadkowa)
1.Nika
2.Jasmina
3.Ela
4.Renia
5.Karolcia
6.Aneta
7.Pracowite Słoneczko
8.Moje Słodkie Piekiełko
9.Sercem Szyte
10.Japkowa
11.Anielska Aniela
12.Koronka
13.Katarina79
14.Koroneczka\
15.Agea

sobota, 2 lutego 2013

Kasieńka

Kasieńka to kolejna "stojąca" lala.
Czerwona z czarnymi warkoczami. Jest troche mniejsza bo ma 35 cm.
Mam wielkie plany ale..Po ostatnim wtorku i po akcjach mojego eks z czwartku i z piątku troche jestem do tyłu...
Ale..szyje sukienke :-) Normalną sukienka dla "człowieczycy" nie dla lali ;-)
A oto Kasieńka. Kasieńka ma już swój dom :-)



środa, 30 stycznia 2013

I jeszcze o metkach :-)

Metki zamawiałam na allegro u tego Pana KLIK
Szybko, tanio,profesjonalnie i miło.
Pierwsze były na taśmie satynowej, ja podałam panu co chce na metce, wymiary itp.
Pan dostosował, wysłał mi mejla z 3 projektami i po zaakceptowaniu błyskawicznie miałam metki.
Te nowe zamawiałam na pół z koleżanką.
Ona wykonała mój projekt,swój miała. Pan wyjasnił jej wszystko krok po kroku i metki dotarły.
Te są na taśmie nylonowej i to jest o wiele lepsze rozwiązanie!!! To taka miękka taśma w odzieży to i nie strzępi się, a satyna niestety tak.
Polecamy z Kati pana bardzo, bardzo :-)
A tak w ogóle...Wczoraj miałam sprawe rozwodową...Pierwszą i ostatnią....I jestem rozwódką....


sobota, 26 stycznia 2013

O Mikołaju ;-) A właściwie o Mikołajkach :-)

Post z meeeeeeeeeeeeeega spóżnieniem ale lepiej póżno ;-)
Powieje świętami i dobrocią serc ludzkich :-)
No własnie....W listopadzie zepsuła mi się maszyna...Tragedia jak dla mnie straszna,zwłaszcza, że przy moich dochodach mogłam tylko pomarzyć o nowej a na raty też się nie dało.
Zawołałam pana naprawiacza,który nie dość, że skasował mega dużą kwote, to jeszcze maszyna na dzień drugi znowu miała identyczną awarie. Maszyna jest dla mnie od roku podstawą egzystowania...Dzięki niej moje kłopty odchodzą na plan dalszy, relaksuje się i zapominam o sprawie rozwodowej, o astmie Juniora o adhd starszaka...
Moim marzeniem była wypasna Janome ale wiedziałam, że to marzenie, na które musze odkładać kase i to dłuuuugo.
Z pomocą przyszła koleżanka i pozyczyła mi starą Victorie. Po mojej badziewnej Alasce maszyna szyła jak cud :-) Pan Naprawiacz robił uniki (nadal się z nim użeram)...Więc w akcie desperacji poprosiłam Wujka, żeby wziął mi na raty maszyne z Ikei. Wujek przemyślał sprawe i stwierdził, że on, mama i dziadek się złożą po pewnej kwocie, reszte na rate i kupie sobie lepszą maszyne. Wyobrażcie sobie moją radość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I nadszedł dzień zamawiania maszyny.........
I esemes z banku....Że na koncie mam brakującą do Janome kwote....Zebrana przez dziewczyny z mojego dzieciowego forum....I esmes "Ucz chłopaków,że dobrzy ludzie nie zostają nigdy sami" I szok...I niedowierzanie...I łzy..I radość...I radość dziewczyn...I mega wdzięczność...Mineły już dwa miesiące a ja płacze pisząc to.......Większość tych dziewczyn nawet nie zna mnie w realu..A mimo to...Ich dobre serca sprawiły, że moje marzenie stało się rzeczywistością. Zebrały kase, każda ile mogła, żebym mogła szyć cuda na cudownej maszynie...Obcy ludzie...Najpiękniejsza była ich radość z mojej radości..Nigdy się im za tonie odwdzięcze...Był to akt największej dobroci jakiego doświadczyłam od obcych ludzi...I tona święta ;-)
Moje kochane Mikołajki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Pisze to i płacze ze wzruszenia....Że w tym świecie jest tyle dobrych ludzi, i są na mojej drodze..
Widocznie ktoś na górze stwierdził, że coś mi się należy, ze tyle łez, jakie wylałam, i natchnął te wspaniałe serca.
Dziewczyny jesteście wspaniałe!!!!!!!!!!!!!!!
Dobro powraca i do Was powróci!!!!!!!!!!!!!!
A to moje cudeńko ;-)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...